im. JERZEGO FEDOROWICZA i LUDMIŁY POPIEL
ZOOM 5/24 | CO NAUKOWIEC WIDZI W DZIELE SZTUKI?
Osieki, Nowy Jork i spotkanie sztuki z matematyką oraz fizyką
1966. Dwa światy, podobne pytania
13 października 1966 roku w Nowym Jorku rozpoczęło się wydarzenie, które przeszło do historii sztuki jako 9 Evenings: Theatre & Engineering. Przez dziesięć dni artyści i inżynierowie wspólnie eksperymentowali z technologiami, które dotąd rzadko pojawiały się w działaniach artystycznych.
W przedsięwzięciu uczestniczyło dziesięcioro artystów, wśród nich John Cage, Robert Rauschenberg, Lucinda Childs i Yvonne Rainer, współpracujących z zespołem inżynierów, przede wszystkim związanych z Bell Laboratories.
W nowojorskiej hali 69th Regiment Armory eksperymentowano z transmisją dźwięku, aparaturą elektroniczną, światłem, projekcjami i ruchem. Technologia przestawała być jedynie narzędziem pomocniczym. Stawała się elementem procesu twórczego, niekiedy współdecydującym o formie i przebiegu działania.
Nie chodziło wyłącznie o zastosowanie nowych urządzeń w sztuce. Istotniejsze było spotkanie odmiennych sposobów myślenia: artystycznej intuicji, technicznego doświadczenia i naukowego podejścia do eksperymentu.
Tymczasem kilka tysięcy kilometrów dalej, po drugiej stronie żelaznej kurtyny, rozwijało się inne przedsięwzięcie, którego uczestnicy również próbowali przekraczać granice tradycyjnie rozumianej twórczości.
Były nim Plenery Osieckie.
Osieki – plener jako laboratorium idei
Spotkania artystów w Osiekach, zapoczątkowane w 1963 roku, szybko zaczęły wykraczać poza formułę tradycyjnego pleneru malarskiego.
Ważną rolę w ich organizacji i kształtowaniu programu odgrywali Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Osieki stawały się miejscem spotkań twórców o różnych doświadczeniach, krytyków, teoretyków sztuki oraz przedstawicieli innych dziedzin wiedzy.
Istotne było nie tylko tworzenie nowych prac, ale także formułowanie pytań, dyskusja, eksperyment i konfrontacja poglądów.
W takim środowisku dzieło sztuki nie musiało być wyłącznie gotowym przedmiotem przeznaczonym do oglądania. Mogło przyjmować postać działania, procesu, sytuacji lub koncepcji.
To właśnie ten sposób myślenia pozwala zestawić Osieki z nowojorskim 9 Evenings.
Nie istnieją podstawy, by twierdzić, że oba przedsięwzięcia pozostawały ze sobą w bezpośrednim związku. Różniły się skalą, środkami technicznymi, warunkami politycznymi i formami działalności.
W Nowym Jorku eksperyment artystyczny spotykał się z zaawansowaną technologią rozwijaną w laboratoriach przemysłowych. W Osiekach szczególnie ważna była przestrzeń intelektualnej wymiany i możliwość wspólnego kwestionowania zastanych pojęć o sztuce.
Łączyło je jednak przekonanie, że nowe idee mogą powstawać na styku różnych dyscyplin.
Dlaczego właśnie w latach sześćdziesiątych podobne pytania pojawiały się w tak odległych od siebie miejscach?
Być może dlatego, że tradycyjne granice między sztuką, nauką i technologią coraz słabiej odpowiadały doświadczeniu świata, w którym gwałtownie zmieniały się sposoby komunikacji, obserwacji i rozumienia rzeczywistości.
Punkt, linia, przestrzeń, obserwator
W twórczości Popiel i Fedorowicza odniesienia do matematyki i fizyki nie sprowadzały się do wykorzystywania geometrycznych kształtów.
Punkt, linia, płaszczyzna, przestrzeń, ruch, miara czy obserwator mogły stawać się podstawą artystycznego problemu.
W ich pracach pytanie o formę często prowadziło do pytania o sposób postrzegania rzeczywistości.
Czy obraz przedstawia świat, czy konstruuje własny porządek? Czy przestrzeń jest czymś obiektywnym, czy zależy od sposobu jej obserwacji? Jak niewielka zmiana w regularnym układzie wpływa na postrzeganie całości?
Są to pytania artystyczne, ale ich język nie jest całkowicie obcy nauce.
Dlatego podczas przygotowań do wystawy „Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Poza obrazem” w Muzeum w Koszalinie Fundacja „Osieki” postanowiła zaprosić do rozmowy dwóch naukowców: brytyjskiego matematyka prof. Iana Stewarta oraz fizyka matematycznego prof. Jana Derezińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.
Obaj napisali autorskie komentarze do twórczości artystów.
Nie są to teksty historyków sztuki. Ich szczególna wartość polega właśnie na tym, że autorzy patrzą na te same dzieła z perspektywy innych dziedzin wiedzy.
Ian Stewart – matematyka jako poszukiwanie piękna
Ian Stewart zwraca uwagę na pokrewieństwo procesu twórczego w matematyce i sztuce.
Choć ich narzędzia są odmienne, obie dziedziny łączy zainteresowanie strukturą, formą, relacjami i pięknem.
Matematyk poszukuje eleganckiego rozwiązania problemu, artysta – formy zdolnej wyrazić określoną ideę. W obu przypadkach istotną rolę odgrywają intuicja, wyobraźnia oraz zdolność dostrzegania związków, które początkowo nie są oczywiste.
Stewart przywołuje długą historię spotkań matematyki ze sztuką: od renesansowych badań nad perspektywą, przez geometryczne inspiracje twórczości M.C. Eschera, po fraktale i teorię chaosu.
Nie chodzi mu jednak wyłącznie o to, że matematyka może dostarczać artystom atrakcyjnych wizualnie wzorów.
Interesuje go głębsze podobieństwo: poszukiwanie porządku, który nie wyklucza zaskoczenia, oraz formy, w której regularność spotyka się z odstępstwem od reguły.
Szczególnie interesujący przykład odnajduje w pracy Jerzego Fedorowicza z 1967 roku, należącej do cyklu Obrazy kinetyczne – Relatywy.
Kompozycja opiera się na regularnym układzie geometrycznych elementów. Jednak dziewięć czerwonych figur zakłóca tę regularność, przyciągając uwagę i zmieniając sposób postrzegania całego obrazu.
Stewart dostrzega w tym analogię do pojęcia łamania symetrii.
W matematyce i fizyce symetria opisuje pewien rodzaj niezmienności. Jej przełamanie może sprawić, że w układzie pojawi się nowa struktura lub wyodrębnią się elementy, które wcześniej pozostawały równoważne.
W obrazie Fedorowicza odstępstwo od regularności nie niszczy kompozycji. Przeciwnie – nadaje jej szczególne napięcie.
Nie oznacza to, że artysta zamierzał zilustrować naukową teorię. To interpretacja zaproponowana przez matematyka, który rozpoznaje w dziele bliski sobie sposób organizowania relacji między elementami.
Jan Dereziński – obrazy widziane oczami fizyka
Jan Dereziński rozpoczyna swój komentarz od zaznaczenia, że jest fizykiem matematycznym, a nie historykiem sztuki.
To ważne zastrzeżenie. Jego refleksja nie próbuje zastępować analizy artystycznej. Pokazuje raczej, jakie skojarzenia może uruchomić dzieło sztuki w umyśle osoby zajmującej się badaniem fizycznych struktur rzeczywistości.
W Labiryntach Ludmiły Popiel Dereziński dostrzega podobieństwo do zakrzywionej czasoprzestrzeni.
W fizyce współczesnej przestrzeń i czas nie są wyłącznie nieruchomą sceną, na której zachodzą zdarzenia. W ogólnej teorii względności geometria czasoprzestrzeni jest związana z rozkładem materii i energii.
Skojarzenie fizyka nie oznacza, że Labirynty są przedstawieniem teorii Einsteina. Pokazuje natomiast, że sposób organizacji przestrzeni w abstrakcyjnej kompozycji może przywoływać pojęcia wypracowane przez naukę.
Podobnie Dereziński odczytuje niektóre abstrakcyjne Kompozycje Jerzego Fedorowicza.
Przywodzą mu one na myśl diagramy astronomiczne i fizyczne – na przykład schematy przedstawiające ruch Księżyca lub zaćmienie planety.
To interesujące przesunięcie perspektywy.
Historyk sztuki może analizować rytm, kompozycję, kolor i miejsce dzieła w rozwoju abstrakcji geometrycznej. Fizyk dostrzega w tych samych relacjach wizualnych podobieństwo do sposobów opisywania zjawisk przyrodniczych.
Żadna z tych perspektyw nie musi unieważniać drugiej.
Przeciwnie, mogą się wzajemnie wzbogacać.
Czy nauka również potrzebuje plenerów?
W komentarzu Iana Stewarta pojawia się jeszcze jedna myśl, szczególnie ważna dla zrozumienia historii Osiek.
Matematyka, wbrew popularnemu wyobrażeniu, nie rozwija się wyłącznie dzięki samotnej pracy wybitnych jednostek.
Ogromną rolę odgrywają w niej rozmowy, konferencje, wspólne poszukiwania i przypadkowe spotkania.
Czasem krótka wymiana myśli prowadzi do sformułowania problemu, który następnie zajmuje badaczy przez wiele lat.
Stewart dostrzega analogię między tym sposobem rozwijania wiedzy a formułą Plenerów Osieckich.
W Osiekach spotkanie nie było jedynie dodatkiem do indywidualnej pracy artysty. Mogło stać się samodzielnym źródłem twórczego impulsu.
Wymiana idei nie zawsze prowadziła do natychmiastowego powstania dzieła. Jej znaczenie mogło ujawnić się znacznie później – w kolejnych realizacjach, nowych sposobach myślenia lub dalszej współpracy uczestników.
Z tej perspektywy Osieki można postrzegać nie tylko jako miejsce prezentacji sztuki awangardowej, ale również jako środowisko wytwarzania i wymiany wiedzy.
Nie jest to utożsamienie działalności artystycznej z badaniami naukowymi. To wskazanie pewnej wspólnej zasady: twórczość i odkrywanie często potrzebują innych ludzi.
Rozmowa, która trwa
W październiku 1966 roku w Nowym Jorku artyści współpracowali z inżynierami nad działaniami, których nie można było zrealizować za pomocą tradycyjnych narzędzi sztuki.
W tym samym roku w Osiekach trwały spotkania, podczas których artyści poszerzali granice własnej praktyki poprzez eksperyment i dialog.
Oba przedsięwzięcia należały do różnych rzeczywistości, lecz ujawniały podobną potrzebę wyjścia poza utrwalone podziały.
Sześćdziesiąt lat później Ian Stewart i Jan Dereziński spojrzeli na twórczość Ludmiły Popiel i Jerzego Fedorowicza z perspektywy matematyki i fizyki.
Zobaczyli w niej nie tylko formy plastyczne, lecz także pytania o symetrię, przestrzeń, strukturę i sposób postrzegania świata.
Nie oznacza to, że nauka wyjaśniła sztukę.
Ani że sztuka stała się ilustracją naukowych teorii.
Najciekawsze okazuje się samo spotkanie odmiennych sposobów myślenia.
Bo artysta, matematyk i fizyk mogą przyglądać się temu samemu zjawisku, zadawać różne pytania i dochodzić do różnych odpowiedzi.
A czasem właśnie w różnicy między tymi odpowiedziami rodzi się nowa idea.
Rozmowa rozpoczęta w Osiekach ponad sześćdziesiąt lat temu nadal trwa.
Bibliografia i źródła
Teksty napisane na zaproszenie Fundacji
1. Stewart, Ian, Matematyka i sztuka – komentarz do twórczości Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel. Tekst przygotowany na zaproszenie Fundacji „Osieki” w związku z wystawą Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Poza obrazem, 2026.
2. Dereziński, Jan, Fizyka i sztuka – komentarz do twórczości Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel. Tekst przygotowany na zaproszenie Fundacji „Osieki” w związku z wystawą Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Poza obrazem, 2026.
3. Archiwum Fundacji „Osieki” im. Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel. Fotografie i dokumentacja Plenerów Osieckich, w tym fotografia otwarcia pleneru w 1966 roku wykonana przez Jerzego Fedorowicza.
Historia 9 Evenings i współpracy artystów z inżynierami
4. Experiments in Art and Technology (E.A.T.), 9 Evenings: Theatre & Engineering. Oficjalne opracowanie historii wydarzenia, uczestników i eksperymentów technicznych. Strona E.A.T..
Mysite
5. Museum of Modern Art (MoMA), Bob’s New York – 69th Regiment Armory Building. Materiał historyczny dotyczący 9 Evenings, współpracy z Bell Laboratories i powstania E.A.T., wraz z dokumentacją fotograficzną. Strona MoMA.
MoMA
6. Fondation Daniel Langlois, 9 Evenings: Theatre and Engineering Fonds. Archiwum dokumentacji filmowej, fotograficznej, technicznej i tekstowej wydarzenia. Opis zbioru.
fondation-langlois.org
7. Moderna Museet, 9 Evenings: Theatre & Engineering. Opracowanie historyczne poświęcone uczestnikom, technologiom i rekonstrukcji dokumentacji wydarzenia. Strona muzeum.
Moderna Museet
8. Martin, Julie, New Paths to the Future: Experiments in Art and Technology, „VoCA Journal”. Relacja uczestniczki przygotowań do 9 Evenings, przedstawiająca praktyczne aspekty współpracy artystów i inżynierów. Artykuł.
journal.voca.network

Fot. 1
Uroczystość otwarcia Pleneru Osieckiego, Osieki, 1966. Fot. Jerzy Fedorowicz. Archiwum Fundacji „Osieki” im. Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel.

Fot. 2 „9 Evenings: Theatre & Engineering”, Nowy Jork, 1966. Artyści i inżynierowie podczas przygotowań do eksperymentalnych działań artystycznych. Źródło: Museum of Modern Art (MoMA), Nowy Jork.
Źródło fotografii / Photo source:
