im. JERZEGO FEDOROWICZA i LUDMIŁY POPIEL
ZOOM 4/24 | KOCIOŁ – KTO DECYDUJE, CO JEST SZTUKĄ?
Marcel Duchamp, Jerzy Fedorowicz i historia przedmiotu, który nie przetrwał
W 1917 roku Marcel Duchamp zgłosił na wystawę nowojorskiego Society of Independent Artists zwyczajny porcelanowy pisuar. Ustawił go w nietypowej pozycji, podpisał pseudonimem „R. Mutt” i nadał mu tytuł Fontanna (Fountain).
Dzieło nie zostało pokazane na wystawie, choć organizatorzy deklarowali otwartość wobec wszystkich zgłoszonych prac. Gest Duchampa stał się jednak jednym z najważniejszych wydarzeń w historii sztuki XX wieku.
Fontanna postawiła pytanie, które do dziś nie straciło aktualności: czy przedmiot staje się dziełem sztuki dzięki swoim właściwościom, czy dzięki decyzji artysty i kontekstowi, w jakim zostaje przedstawiony?
Przedmiot i decyzja
Duchamp nie stworzył pisuaru własnoręcznie. Wybrał istniejący przedmiot codziennego użytku i przeniósł go do przestrzeni sztuki.
W ten sposób rozwinął ideę readymade – dzieła, którego znaczenie nie wynika przede wszystkim z kunsztu wykonania, lecz z aktu wyboru i nadania przedmiotowi nowego statusu.
Ważna stała się nie tyle forma obiektu, ile pytanie o mechanizmy uznawania czegoś za sztukę.
Kto podejmuje taką decyzję? Artysta? Instytucja? Krytyk? Publiczność?
Pół wieku później, w zupełnie innych warunkach politycznych i kulturowych, podobne pytania można odnaleźć w twórczości Jerzego Fedorowicza.
Kocioł Jerzego Fedorowicza
Kocioł powstał z przedmiotu użytkowego – starego, osmolonego kotła.
Artysta wyciął fragment jego bocznej powierzchni, odsłaniając ciemne wnętrze. W środku umieścił pręt pomalowany na intensywne kolory, wyraźnie kontrastujące z czernią kotła.
Nie był to więc readymade w ścisłym znaczeniu tego pojęcia. Fedorowicz nie ograniczył się do wyboru gotowego przedmiotu. Dokonał fizycznej ingerencji, która zmieniła jego wygląd i sposób odbioru.
Duchamp wybiera przedmiot i zmienia jego status. Fedorowicz ingeruje w przedmiot i zmienia sposób, w jaki go postrzegamy.
W obu przypadkach obiekt codziennego użytku przestaje być wyłącznie rzeczą. Staje się nośnikiem artystycznej idei.
Nie ma jednak podstaw, by traktować Kocioł jako bezpośrednią odpowiedź na Fontannę. Zestawienie tych prac pozwala raczej dostrzec dwa odmienne sposoby kwestionowania tradycyjnych granic sztuki.
Kiedy dzieło wraca na śmietnik
Historia Kotła ma jeszcze jeden, szczególnie wymowny wymiar.
Jerzy Fedorowicz opowiadał w rozmowach rodzinnych, że ówczesne władze kulturalne nie zamierzały tolerować tego rodzaju realizacji. Kocioł został wyrzucony.
Nie znamy dziś pełnej dokumentacji okoliczności tego zdarzenia. Relacja pochodzi z osobistego wspomnienia artysty, przekazanego ustnie.
Sam obiekt nie przetrwał. Pozostała fotografia wykonana przez Jerzego Fedorowicza, przechowywana w archiwum Fundacji „Osieki”, oraz pamięć o jego historii.
W tym miejscu porównanie z Duchampem nabiera nieoczekiwanego znaczenia.
Duchamp pokazał, że zwyczajny przedmiot może zostać podniesiony do rangi sztuki.
W przypadku Fedorowicza nastąpił proces odwrotny: przedmiot, któremu artysta nadał znaczenie dzieła, został potraktowany jak rzecz niepotrzebna i usunięty.
Kocioł wrócił więc tam, skąd readymade mógłby zostać zabrany: na śmietnik.
Kto ma prawo rozstrzygać?
W historii Fontanny istotną rolę odegrała instytucja wystawiennicza, która odmówiła prezentacji zgłoszonego obiektu.
W historii Kotła, według wspomnienia Fedorowicza, o losie dzieła zadecydowała nietolerancja ówczesnych władz kulturalnych wobec podobnych eksperymentów.
Nie są to sytuacje tożsame. Różniły je uwarunkowania polityczne, mechanizmy kontroli i konsekwencje dla artystów.
Łączy je jednak pytanie o władzę nad definicją sztuki.
Czy odrzucenie dzieła przez instytucję odbiera mu artystyczną wartość? Czy fizyczne zniszczenie obiektu oznacza koniec dzieła? A może idea, fotografia i opowieść pozwalają mu istnieć dalej?
Kocioł nie zachował się jako materialny obiekt, lecz jego historia nadal prowokuje do namysłu.
Być może właśnie dlatego warto ją dziś przypominać.
Bo pytanie nie brzmi już tylko: co jest sztuką?
Brzmi również: kto właściwie ma prawo o tym decydować?
Bibliografia i źródła
1. Archiwum Fundacji „Osieki” im. Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel. Fotografia pracy Kocioł, autorstwa Jerzego Fedorowicza, oraz rodzinna relacja ustna dotycząca okoliczności utraty obiektu. Materiały niepublikowane.
2. Philadelphia Museum of Art, Marcel Duchamp and the Fountain Scandal, 2017. Materiał muzealny. Obejmuje historię zgłoszenia Fontanny, odmowy jej wystawienia oraz wykonania fotografii przez Alfreda Stieglitza.
Philadelphia Museum of Art
3. San Francisco Museum of Modern Art, Marcel Duchamp, Fountain, 1917/1964. Opis dzieła w kolekcji SFMOMA. Omówienie idei readymade oraz znaczenia gestu Duchampa.
SFMOMA
4. National Gallery of Art, The Key Set: 1902–1917. Opracowanie fotografii Alfreda Stieglitza. Zawiera analizę sposobu sfotografowania Fontanny w 1917 roku.
National Gallery of Art
5. Museum of Modern Art (MoMA), Duchamp and the Museum, 2026. Artykuł. Omawia rolę instytucji, odmowę pokazania pracy oraz późniejszą recepcję Fontanny.
MoMA

1. Jerzy Fedorowicz, Kocioł. Fot. Jerzy Fedorowicz. Archiwum Fundacji „Osieki” im. Jerzego Fedorowicza i Ludmiły Popiel.

2. Marcel Duchamp, Fontanna (Fountain), 1917. Fot. Alfred Stieglitz, 1917.
2 października 1968 roku zmarł Marcel Duchamp.
Ponad pół wieku wcześniej postawił jedno z pytań, które na zawsze zmieniły sztukę XX wieku:
co właściwie sprawia, że zwyczajny przedmiot staje się dziełem sztuki?
Duchamp wybierał przedmioty już istniejące – koło rowerowe, suszarkę do butelek, łopatę do śniegu. W 1917 roku zgłosił na wystawę słynną Fontannę – przemysłowo wyprodukowany pisuar podpisany „R. Mutt”.
Tak narodziła się idea readymade. Znaczenie dzieła przesuwało się z wykonania przedmiotu na wybór, decyzję i ideę artysty. Duchamp kwestionował przekonanie, że sztuka musi być czymś wyjątkowym, własnoręcznie wykonanym i przeznaczonym przede wszystkim do oglądania.
Kilkadziesiąt lat później podobne pytania o granice sztuki pojawiały się również w twórczości Jerzego Fedorowicza.
Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów jest KOCIOŁ.
Fedorowicz wykorzystał stary, osmolony kocioł – przedmiot zużyty, naznaczony swoją wcześniejszą funkcją, ogniem i czasem.
Wyciął fragment jego ściany, odsłaniając czarne wnętrze. W środku umieścił pręt pomalowany na intensywne kolory, wyraźnie odcinający się od osmolonej powierzchni.
Kocioł pozostał kotłem, ale przestał służyć do gotowania.
Fedorowicz nie próbował ukryć historii przedmiotu. Przeciwnie – wykorzystał jego zużycie, czerń i materialność. Jednocześnie poprzez prostą ingerencję zmienił sposób, w jaki na niego patrzymy.
To nie jest readymade w ścisłym znaczeniu tego słowa. I właśnie różnica wobec Duchampa jest interesująca.
Duchamp wybiera przedmiot i zmienia jego status.
Fedorowicz wybiera przedmiot i ingeruje w niego, zmieniając jego funkcję oraz sposób postrzegania.
W obu przypadkach pozostaje jednak podobne pytanie:
w którym momencie rzecz przestaje być tylko rzeczą i zaczyna być sztuką?
Historia Kotła ma jeszcze jeden, niezwykle przewrotny rozdział.
Praca się nie zachowała.
Jerzy Fedorowicz opowiadał, że ówczesne władze kulturalne nie zamierzały tolerować tego rodzaju realizacji. Kocioł został wyrzucony.
Pozostała fotografia – i osobista relacja artysty o losie własnej pracy.
W kontekście Duchampa brzmi to niemal jak kolejny etap artystycznego eksperymentu, choć oczywiście nim nie był.
Duchamp zapytał, czy zwyczajny przedmiot może stać się dziełem sztuki.
Kilkadziesiąt lat później historia Kotła Fedorowicza przyniosła przewrotną odpowiedź: dzieło sztuki zostało ponownie potraktowane jak zwyczajny, niepotrzebny przedmiot – i wyrzucone.
Kocioł wrócił więc tam, skąd readymade mógłby zostać zabrany:
na śmietnik.
Dziś obiekt już nie istnieje. Pozostała fotografia, pamięć o nim i pytanie, które okazało się trwalsze od samej pracy:
kto właściwie decyduje o tym, co jest sztuką?
📍 Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Poza obrazem
Muzeum w Koszalinie | do 28.02.2027
2 października 1968 roku zmarł Marcel Duchamp.
Ponad pół wieku wcześniej postawił jedno z pytań, które na zawsze zmieniły sztukę XX wieku:
co właściwie sprawia, że zwyczajny przedmiot staje się dziełem sztuki?
Duchamp wybierał przedmioty już istniejące – koło rowerowe, suszarkę do butelek, łopatę do śniegu. W 1917 roku zgłosił na wystawę słynną Fontannę – przemysłowo wyprodukowany pisuar podpisany „R. Mutt”.
Tak narodziła się idea readymade. Znaczenie dzieła przesuwało się z wykonania przedmiotu na wybór, decyzję i ideę artysty. Duchamp kwestionował przekonanie, że sztuka musi być czymś wyjątkowym, własnoręcznie wykonanym i przeznaczonym przede wszystkim do oglądania.
Kilkadziesiąt lat później podobne pytania o granice sztuki pojawiały się również w twórczości Jerzego Fedorowicza.
Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów jest KOCIOŁ.
Fedorowicz wykorzystał stary, osmolony kocioł – przedmiot zużyty, naznaczony swoją wcześniejszą funkcją, ogniem i czasem.
Wyciął fragment jego ściany, odsłaniając czarne wnętrze. W środku umieścił pręt pomalowany na intensywne kolory, wyraźnie odcinający się od osmolonej powierzchni.
Kocioł pozostał kotłem, ale przestał służyć do gotowania.
Fedorowicz nie próbował ukryć historii przedmiotu. Przeciwnie – wykorzystał jego zużycie, czerń i materialność. Jednocześnie poprzez prostą ingerencję zmienił sposób, w jaki na niego patrzymy.
To nie jest readymade w ścisłym znaczeniu tego słowa. I właśnie różnica wobec Duchampa jest interesująca.
Duchamp wybiera przedmiot i zmienia jego status.
Fedorowicz wybiera przedmiot i ingeruje w niego, zmieniając jego funkcję oraz sposób postrzegania.
W obu przypadkach pozostaje jednak podobne pytanie:
w którym momencie rzecz przestaje być tylko rzeczą i zaczyna być sztuką?
Historia Kotła ma jeszcze jeden, niezwykle przewrotny rozdział.
Praca się nie zachowała.
Jerzy Fedorowicz opowiadał, że ówczesne władze kulturalne nie zamierzały tolerować tego rodzaju realizacji. Kocioł został wyrzucony.
Pozostała fotografia – i osobista relacja artysty o losie własnej pracy.
W kontekście Duchampa brzmi to niemal jak kolejny etap artystycznego eksperymentu, choć oczywiście nim nie był.
Duchamp zapytał, czy zwyczajny przedmiot może stać się dziełem sztuki.
Kilkadziesiąt lat później historia Kotła Fedorowicza przyniosła przewrotną odpowiedź: dzieło sztuki zostało ponownie potraktowane jak zwyczajny, niepotrzebny przedmiot – i wyrzucone.
Kocioł wrócił więc tam, skąd readymade mógłby zostać zabrany:
na śmietnik.
Dziś obiekt już nie istnieje. Pozostała fotografia, pamięć o nim i pytanie, które okazało się trwalsze od samej pracy:
kto właściwie decyduje o tym, co jest sztuką?
📍 Jerzy Fedorowicz i Ludmiła Popiel. Poza obrazem
Muzeum w Koszalinie | do 28.02.2027
